Duży w podróży

Projekty

Kajakiem przez Polskę

Wszystko zaczęło się w 2010 roku kiedy to postanowiłem całkiem spontanicznie wsiąść w kajak i przepłynąć nim całą Polskę. Doświadczenia w kajakarstwie nie miałem praktycznie żadnego, nie miałem też sprzętu, ale udało się zebrać grono sponsorów i fundusze na pokonanie 981 kilometrów Wisłą. Wyprawa zakończyła się pełnym sukcesem. Od tego czasu, zafascynowany Wisłą, realizuję kolejne pomysły mające na celu poznanie ostatniej takiej dzikiej rzeki w Europie.

W 2011 roku podjąłem próbę przepłynięcia Wisły pod prąd. Udało się pokonać tylko 200 kilometrów w górę rzeki. Dotarłem do Torunia, lecz dalsza podróż była niemożliwa ze względu na silny ból i kontuzję prawego nadgarstka.

Aby jeszcze lepiej poznać Wisłę, w 2012 roku postanowiłem pokonać ją od źródeł na Baraniej Górze aż po ujście w Gdańsku. Wyprawa trwała 17 dni, z których dwa pierwsze przeznaczone były na pieszą wędrówkę do Goczałkowic, a kolejne 15 na spływ kajakiem. Był to najdłuższy możliwy szlak jaki da się przejść i przepłynąć Wisłą. Wyprawa zakończyła się sukcesem po pokonaniu około 1070 km.

Wyprawa w 2013 roku to moja podróż kajakiem dwuosobowym wraz z dobrym kolegą Kubą. Przez 15 dni pokonaliśmy 1000 kilometrów w wietrze, słońcu, deszczu i burzy. Płynęliśmy z prądem i pod prąd. Spotkaliśmy wielu sympatycznych ludzi, widzieliśmy niezwykłe miejsca i podziwialiśmy Wisłę o zachodzie słońca. Zmagaliśmy się z kiepską pogodą, ale oboje zgodnie stwierdziliśmy, że było warto.

W 2014 roku wyprawę kajakową połączyłem z wyprawą rowerową. Przez 15 dni podążałem kajakiem do Gdańska i zmagałem się z typowymi trudnościami na wodzie. Kolejne 10 dni przeznaczone były na powrót rowerem do źródeł Wisły. Wyprawa łącznie trwała 25 dni, podczas których przepłynąłem 1000 kilometrów kajakiem i przejechałem 1200 kilometrów rowerem.

Moje wyprawy to sposób na przeżycie niezwykłej przygody. W kajaku jestem zdany na siebie oraz życzliwych ludzi, których spotykam po drodze. Zabieram ze sobą tylko niezbędne rzeczy. Biwakuję w miejscach odosobnienia i cieszę się przepięknym wiślanym krajobrazem. Podążam tam, gdzie poniesie mnie rzeka i zatrzymuję się kiedy tylko tego zapragnę. Podróżuję sam, bo w wyprawach cenię niezależność.