Duży w podróży

Wschód słońca na Babiej Górze (zdjęcia)

Pierwszy raz na Babią Górę wszedłem z wycieczką szkolną w podstawówce. Wtedy warunki były wyśmienite i nic nie wskazywało na to, że Królowa Beskidów zaskoczy mnie czymś więcej. Ot, zwykły szczyt, na który można wejść o każdej porze dnia i nocy. Wtedy jeszcze nie wiedziałem jak bardzo się mylę i nawet nie przypuszczałem, że każde wejście na Diablak (1725 m. n. p. m.) będzie po prostu unikalne.

Tak było i tym razem! Wschód słońca na Babiej okazał się fenomenalny. Chociaż wiał przeszywający wiatr, to warto było czekać na pierwsze promienie. I kiedy wyłonił się dywan chmur sięgający podnóża Tatr, nie mogłem oderwać od niego wzroku, bo czegoś tak pięknego jeszcze nie widziałem! Zresztą zobaczcie sami!

Michał

Mistrz Europy Centralnej, dwukrotny Mistrz Słowacji i Wicemistrz Polski w klasie w rajdach samochodowych. Czterokrotnie przepłynął Wisłę od źródeł do ujścia. Poszukiwacz przygód i nowych możliwości. Pasjonat podróży, fotografii, motoryzacji, sportów ekstremalnych i jazdy na rowerze.

1 komentarz